Strona startowa

Wiadomości - Aktualności

Zapalono znicze pamięci

Dodał: administrator Data: 2019-03-01 14:37:35 (czytane: 487)

W dniu 23 lutego 2019 r. w 80. rocznicę śmierci, uczczono cichych bohaterów, poległych we wrześniu 1939 r. spoczywających na cmentarzu parafialnym w Ostrowcach.

Uroczystość mająca charakter rodzinno – patriotyczno – religijny, poświęcona została także  miejscowemu bohaterowi czasów II wojny światowej – żołnierzowi AK – Janowi Grochowskiemu – pseudonim „Maślanka”, w 74. rocznicę jego tragicznej śmierci. Msza św. odprawiona została z inicjatywy pani Kazimiery Gołdyn – pełniącej funkcję przewodniczącej Rady Miejskiej w Nowym Korczynie, również w intencji zmarłej 6 października 2017 r. matki Genowefy Kozak, która 75 lata temu powróciła z obozu koncentracyjnego z Oświęcimia, a była rodzoną siostrą - Jana Grochowskiego.
Eucharystię celebrował ks. Dariusz Matuszewski – proboszcz Parafii św. Jana Chrzciciela w Ostrowcach.
W kościele zgromadziła się rodzina zmarłych, delegacja Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Koła w Busku – Zdroju, ze sztandarem pod przewodnictwem prezesa Stanisława Prażucha, delegacja ZBOWID  – Koło z Nowego Korczynie ze sztandarem, pod kierunkiem pana Edwarda Konia, delegacja Towarzystwa Miłośników Ziemi Korczyńskiej z przewodniczącą – Ligią Płonką i panią dyrektor Miejsko – Gminnego Ośrodka Kultury – Bogumiłą Zawadą oraz nieliczni mieszkańcy Ostrowiec, którzy przeżyli lub słyszeli od swoich rodziców o okrucieństwach minionych lat.
Ks. proboszcz nawiązał do wydarzeń z dnia 12 lipca 1944 r. w Busku – Zdroju, kiedy to w odwecie za zbrodnie popełnione na partyzantach AK i BCH oraz ludności cywilnej wykonano wyrok śmierci na Maksie Petersie – zastępcy szefa Sicherheitspolizei. Właśnie wtedy grupa bojowa AK pod dowództwem Michała Lasaka dokonała zamachu na buskim kacie. Do tej czteroosobowej grupy należał Jan Grochowski – pseudonim „Śmietana” z Ostrowiec, który swoją niezwykłą odwagę przypłacił młodym życiem. Rozstrzelany został, po rozpoznaniu go przez Hertę Lierman w lesie wełeckim, w dniu 13 stycznia 1945 r.i pozostawiony na pastwę dzikich zwierząt. W miejscu tym, na terenie byłej piaskownicy, na skraju lasu przy trasie Busko – Zdrój – Pińczów, rośnie dzisiaj sosna z obnażonymi korzeniami. Jest to jakby naturalny symbol umierania i krzyku ludzi o pamięć, których w tym miejscu w latach 1939 – 44 hitlerowcy rozstrzelali w masowych egzekucjach. Zginęło wówczas około 200 osób, przywożonych z aresztów w Busku – Zdroju, Kielc i więzienia w Pińczowie.
Kapłan wspomniał również o tym, że brata odszukała siostra – Genowefa Kozak, która sama niedawno powróciła z obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, do którego trafiła we wrześniu 1943 r. Niemcy skazali ją na katusze w obozie pracy w zemście za działalność partyzancką brata Jana. Z obozu udało jej się cudem wydostać i powrócić do rodziny w Ostrowcach. Pierwsze kroki skierowała właśnie z różańcem w ręku do tej świątyni, w której wówczas odprawiana była suma. To wydarzenie miało miejsce w dniu 2 lutego 1944 r. w święto Matki Bożej Gromnicznej.  
Na prośbę rodziny – pan Marian Czaja – pierwszy prezes TMZK, w sposób dobitny przybliżył wydarzenia, związane z obchodzoną w ubiegłym roku 100. Rocznicą Wyzwolenia Narodowego na naszym terenie. Jako regionalista – czasem rymem - wspomniał spoczywających na cmentarzach wojennych w Czarkowach i Uciskowie. Zaapelował również o pamięć dla tych, którzy ginęli w bezimiennych mogiłach innych miejscowościach jak np. Ostrowce, Strożyska, Stary Korczyn i spoczęli w naszej ziemi. Podkreślił, że historię tworzą i piszą ludzie, a prawdziwi patrioci to ci którzy, ginęli za ojca, za matkę. Prawdziwi patrioci to również ci, którzy przybyli na tę  uroczystość, upamiętniającą naszych mężnych żołnierzy. Pan Czaja wyraził cichą nadzieję, że podobne uroczystości będą kontynuowane i inne rodziny także dołączą do uczczenia swoich pomordowanych krewnych.
Po zakończonej uroczystości w kościele rodzina zmarłych, poczty sztandarowe i delegacje udali się na cmentarz parafialny w Ostrowcach i stanęli przy kwaterze żołnierzy polskich, poległych we wrześniu 1939 r. Byli to żołnierze wojska polskiego 55. Dywizji Piechoty płk Stanisława Kalabińskiego, wchodzącej w skład Armii ,,Kraków’’, która walczyła w dniu 7 września w rejonie Nowego Korczyna. Kilku poległych odnalazło miejsce spoczynku właśnie w Ostrowcach. W ciszy i spokoju delegacje złożyły wiązanki biało – czerwonych kwiatów. Tylko odgłos trąbki przywoływał echo dawnych krwawych wydarzeń, kanonadę wojennych wystrzałów i odgłos więziennych tortur. Przy dźwiękach pieśni wojennych złożono również kwiaty i zapalono znicze na grobie Jana Grochowskiego. Melodie wygrywane przez trębacza wzbudziły wiele emocji i przyprawiły przybyłych o łzy wzruszenia, gdyż w ich dźwiękach słychać było trudy i cierpienia żołnierskiego życia. Jeszcze długo trębacz obwieszczał mieszkańcom obrazy przeszłości, a rodzina przy grobie zmarłej Genowefy Kozak, oddała należny jej hołd.
I chociaż nic nie zdoła oddać okrucieństwa tragicznych wojennych wydarzeń, to my musimy o nich pamiętać, zwłaszcza w dniu 1 marca, kiedy to obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Ligia Płonka
Przewodnicząca Towarzystwa Miłośników Ziemi Korczyńskiej


Zdjęć w galerii: 9

Zobacz także

Nabór na wolne stanowiska pracy

Dodane: 2019-05-13 19:56 - Komentarze  (0)  czytane (342)

TAGI:


Dodaj komentarz

UWAGA!
Formularz dodawania komentarzy wymaga włączenia obsługi plikow cookies (ciasteczek), zapisywanych
i odczytywanych z Twojego urządzenia - jeśli chcesz dodać komentarz, włącz ciasteczka, odœwież stronę i spróbuj ponownie...


Nie przegap

więcej

Wydarzenia / Imprezy

Przeczytaj kolejną wiadomość:

Wolne miejsca na montaż instalacji solarnych

W związku z realizacją projektu pn. „Instalacja systemów energii odnawialnej na domach prywatnych w gminach Wiślica, Nowy Korczyn,...